Siedzi anioł w niebie pisze list do ciebie. Siedzi anioł w niebie pisze list do ciebie jakim atramentem go napisał? (podaj kolor: np. żółty)
3.MODLITWA DO ANIOŁA STRÓŻA Anioł Stróż zanosi modlitwy człowieka do Boga i wstawia się za nim. Częste zwracanie się do Anioła Stróża, życie z nim w serdecznej bliskości, niejako podwaja jego czujność i dobroć. Im częściej modlimy się do niego, tym hojniej jesteśmy obdarowywani dobrodziejstwami. Święty Aniele Stróżu,
Matki są wyjątkowe od momentu poczęcia dziecka do chwili, gdy widzą jego twarz po raz pierwszy. Kiedy masz matkę, która jest twoim aniołem stróżem, chcesz, żeby świat wiedział, ile ona dla ciebie znaczy. Może być tak, że ona jest teraz w niebie czuwając nad tobą lub nadal z tobą, chroniąc i zapewniając ci na ziemi.
Plik Siedzi anioł w niebie Wesołe Nutki.mp3 na koncie użytkownika kingusiasz • folder dla dzieci • Data dodania: 11 mar 2012 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Kontrast; Tryb domyślny; Tryb nocny; Tryb czarno-biały o wysokim kontraście; Tryb czarno-żółty o wysokim kontraście; Tryb żółto-czarny o wysokim kontraście
Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. Wiersze List do żony i synka na wakacjach Andrzej Bursa jak dwa złote pieniążki ukryci w lesie każy dzień was jak drzewo mi przesłania dziś mogę... List do żołnierza w dzień Wigilii Kornel Makuszyński W imię Chrystusa Pana Nowo narodzonego, Pozdrawiam cię, żołnierzu, Najdroższy mój kolego! W imię Panny,... Wspólnie ułożyliśmy list do niej Rafał Wojaczek Wspólnie ułożyliśmy list do niej która mieszka i żyje w nie opalanym pomieszczeniu choć podobno trudno... List do ogrodowej Adam Ziemianin I W pierwszych słowach mego listu Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Ten z kapliczki przy Ogrodowej... List Hanusi Kazimierz Przerwa-Tetmajer Kochany Jerzy mój! Pisę tu stela ten list do tobie, a pisęcy płacę. Świat mię calućki... List do Pozostałych Edward Stachura Umieram za winy moje i niewinność moją za brak, który czuję każdą cząstkę ciała i każdą... List do żony Andrzej Waligórski Kochanie, ty po lasach brodzisz A tu z kiciusiem twoim klapa, Twój kiciuś nie ma już... Latawiec Józef Baran jeszcze coś dopiszę jeszcze coś skreślę zanim ten list do Najwyższego pisany na pergaminie duszy... 441 (To wszystko - to mój list...) Emily Dickinson To wszystko - to mój list do Świata, Co nigdy nie pisał do mnie - Proste... SID VICIOUS PISZE A POTEM DRZE NA STRZĘPY LIST DO NANCY SPUGEN Jacek Podsiadło Kupiłem nóż. Parę dni temu miałem strasznie dużo pieniędzy, handlarz heroiną patrzył na mnie... List do papieża Jana Pawła Drugiego. Pocztą niedyplomatyczną Jacek Podsiadło Widuję pana w telewizji, zwykle stoi pan w oknie z rękami rozłożonymi bezradnie nad tłumem strojąc... LIST DO KAROLA LUDWIKA MOORSA LIPSK, 10 PAŹDZIERNIKA 1766 Johann Wolfgang Goethe ANNA KATARZYNA SCHÖNKOPF (ANETTE) 1746—1810 DO KAROLA LUDWIKA MOORSA Lipsk, 10 października 1766 Mój kochany Moorsie!... List do Państwa SCHÖNKOPF Johann Wolfgang Goethe DO PAŃSTWA SCHÖNKOPF 3 października [1768] Pański sługa, Czcigodny Panie! Jak się czuje Madame, dobry wieczór... List do kobiety Julian Tuwim Gdybym ja nie był poetą, A pani nie była kobietą, To znaczy: gdybym ja umiał... List do Warszawy przed wojną Kazimierz Przerwa-Tetmajer Co porabiacie, przyjaciele, gdyście samotni nad wieczorem, gdy się po ścianach wiatło ściele cieniów widziadłem różnowzorem? ... Ksiądz Prymas ks. Jan Twardowski Tak jak w niebie aniołów ludzkie troski Ksiądz Prymas Wyszyński znów pisze list do Matki Boskiej... Na wakacjach ks. Jan Twardowski Wakacje. Zamknięta szkoła milczy ze wzruszenia wielkiego. Tymczasem Marysia znad morza pisze list do mamusi,... List do przyszłości Agnieszka Lisak U nas wszystko w porządku ustalonym przez wieki żyjemy tu w rytmie ciepła i światła... 18 stopni, dobra pogoda, list do żony Sławomir Matusz dla Ernesta Wilde Wyjątkowa noc – 18 stopni w środku listopada. Ciepły, podzwrotnikowy wiatr wieje... WALERYK (fragment) Michaił Lermontow Sam nie wiem, czemu nakresliłem Przypadkiem list do pani, bowiem Dawno przywilej ten straciłem. Coż... Cytaty Tworząc książkę, autor pisze list do siebie samego po to, by opowiedzieć sobie rzeczy, o których inaczej by się nie przekonał. Carlos Ruíz Zafón Wiadomości SMS Chciałam pisać list do Ciebie na listku róży, lecz listek mógłby zginąć w chaosie burzy. Przyjaźń Dowcipy Maryśka pisze list do przyjaciółki: "...Mój Stasiek to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce się kochać! Wystarczy że się schylę on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu. Zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu. Zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci koszmar. Całuję - Maryśka. Przepraszam za niewyraźne pismo bo Stasiek..." Pikantne Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do św. Mikołaja. "Drogi św. Mikołaju jestem bardzo biedny, ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna." Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają, więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakim czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają: "Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!" O Jasiu Szef firmy dyktuje sekretarce list do kontrahenta: - "Jest pan podłym oszustem! Jeśli pan natychmiast nie zapłaci za wyłudzone towary, zgłoszę doniesienie do prokuratury." Sekretarka przerywa: - Szefie, list przyjdzie akurat na święta. Czy nie uważa pan, że słowa są trochę za ostre? - Ma pani rację. Proszę dopisać pod spodem: "Wesołych Świąt". Różne Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak: - Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem, żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w zimę na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi dupę... Po tygodniu przychodzi odpowiedź: - Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera dupy... Różne Mały Giovani, który jest synem szefa sycylijskiej mafii pisze list do św. Mikołaja: - "Mikołaju! Jak z pewnością wiesz, przez cały rok byłem grzeczny i sprawiłbyś mi wielką przyjemność przynosząc kolejkę elektryczną". W tym momencie koło pokoju chłopca przechodzi ojciec, więc mały Giovani zaczyna pisać list od nowa: - "Mikołaju, byłem grzeczny, więc przynieś mi dwie kolejki elektryczne". Ojciec chłopca wchodzi do środka z kilkoma mafiozami, więc Giovani zaczyna pisać list po raz trzeci: - "Mikołaju, jeśli chcesz jeszcze kiedykolwiek zobaczyć swoją matkę..." Różne Żołnierz pisze z koszar list do ojca, że dostał syfilisa. Ojciec odpisuje mu: "Ja się synku nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś go z honorem" O żołnierzach - Co robisz, synku? - pyta mama małego Jasia. - Piszę list do Tomka. - Przecież ty jeszcze nie umiesz pisać. - To nic, Tomek jeszcze nie umie czytać. O Jasiu Jaś pochodzi z biednej rodziny. Przed Świętami idzie na pocztę wysłać list do Panie na poczcie zauważyły że list nie ma znaczka, wiedziały że list nie dojdzie do Św. Mikołaja dlatego postanowiły otworzyć list. Przeczytały, że Jaś prosi o narty,buty i kombinezon. Panie z poczty postanawiają złożyć się na prezent dla Jasia. Jednak starczyło tylko na narty i buty. Po paru dniach Jaś znowu przychodzi na pocztę z listem bez znaczka. Znowu pani na poczcie otwiera go wiedząc ze nie dotrze do św. Mikołaja. Czyta a tam Jaś pisze: " Dzięki za narty i buty. Kombinezon pewnie dotrze tylko na pewno te flądry z poczty gdzieś go zapodziały" O Jasiu Jaś pisze list do Małgosi: Nie jem śniadania, bo myślę o tobie, Nie jem obiadu, bo myślę o tobie, Nie jem kolacji, bo myślę o tobie, Nie śpię w nocy, bo ... JESTEM GŁODNY!!! O Jasiu Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos: "Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem godzinę wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę więc się Wam do czego przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy zasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półkę. " Jasio" Dziadek skończył czytać i mówi: - A mówiłem ci "g***o"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!! O Jasiu Ciotka pisze list do swojego bratanka: "Drogi Jasiu! Listu twojego w którym prosisz o pożyczenie Ci 10 000 zł jeszcze nie otrzymałam, ale nawet jak otrzymam to i tak nie pożyczę, bo wiem że mi nie oddasz" O Jasiu Wyliczanki Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie piszą, piszą i rachują, ile kredek potrzebują? Raz, dwa, trzy! Dla młodszych dzieci Siedzi anioł w niebie pisze list do ciebie jakim atramentem go napisał? (podaj kolor: np. żółty) jak go masz to go pokaż! Dla młodszych dzieci Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie piszą, piszą i rachują ile kredek po - trze - bu - ją? (Przykład: trzy) Raz, dwa, trzy! Odliczanki Siedzi anioł w niebie pisze list do ciebie jakim atramentem go napisał? (podaj kolor: np. żółty) jak go masz to go pokaż! Do pokazywania Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie piszą, piszą i rachują, ile kredek potrzebują? Raz, dwa, trzy! Raz dwa trzy Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie piszą, piszą i rachują ile kredek po - trze - bu - ją? (Przykład: trzy) Raz, dwa, trzy! Raz dwa trzy Rymowanki Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie piszą, piszą i rachują, ile kredek potrzebują? Raz, dwa, trzy! Piosenki List do mamy Biesiadne i Ludowe Pamiętasz jak opuszczałem Swój rodzinny dom? Ojca swego żegnałem Mocno całując ją Mówiłem, że napiszę Bardzo...
RUCH TO ZDROWIE KAŻDY UCZEŃ CI TO POWIE Rozpoczynamy akcję propagującą aktywny tryb życia pod nazwą: GRA W KLASY REGULAMIN: W grze biorą udział wszyscy uczniowie szkoły. Każda klasa na lekcjach wychowawczych wybiera jedną grę (może to być gra , w którą można grać w klasie lub na podwórku szkolnym), następnie wysyła zasady gry na stronę internetową szkoły ( zakładka strona promująca zdrowie) , gry nie mogą się powtarzać. Decyduje kolejność zgłoszeń. Informacje na stronie są jednocześnie bazą informacji dla wszystkich uczniów. W czasie imprezy związanej z pierwszym dniem wiosny , uczniowie całej szkoły poprzez głosowanie wybierają najlepszą grę. Klasa typuje drużynę do mistrzostw w tej grze. Mistrzostwa odbędą się w czasie Dnia Patrona . Przykładowy opis gry: Grę rozpoczyna się od wrzucenia kamyka do odpowiedniej klasy. Zaczynamy oczywiście od pierwszej. Kamyk w trakcie wrzucania i gry nie może trafić na linię, ani wpaść do piekła. Również gracz skacząc nie może nastąpić na linię. Na linię to tzw. skucha i oddajemy kamyk kolejnej osobie, a kiedy ona skusi zaczynamy od klasy w której my skusiliśmy. W przypadku gdy kamień wpadnie do piekła wracamy do pierwszej klasy. No to zaczynamy. Wrzucamy kamyk do 1-ej klasy , wskakujemy do niej na jednej nodze i skacząc staramy się jednocześnie przesunąć kamyk do 2-giej, a następnie do 3-ej klasy i do Nieba. W niebie możemy chwilę odpocząć , a następnie znów skacząc na jednej nodze pokonujemy razem z kamykiem kolejne klasy , aż do końca starając się aby kamyk nie wylądował w piekle. Kolejna runda wrzucamy kamyk do drugiej klasy i sami też musimy wskoczyć od razu do drugiej klasy i dalej tak jak przy pierwszej rundzie. Jeśli przejdziemy wszystkie klasy kolejny etap to zmiana nogi, a potem, znacznie trudniejsze skakanie z nogami na krzyż. Uff. Nie te lata, żeby tak skakać, ale warto zachęcić dzieci, a nawet młodzież do tych zabaw. Wystarczy kawałek prostego terenu. Dobrze by było, żeby takie gry wyrysowane były na stałe na placach zabaw i boiskach, a może gdzieś są? W chłopka, którego opis jest widoczny w zamieszczonym fragmencie artykułu też grałam, natomiast pozostałe gry ślimak, czekolada i gra w klasy gdzie jest 9 pól nie były mi znane, ale są ciekawe i godne polecenia. Wyliczanki: Elemele-dudki gospodarz malutki, gospodyni jeszcze mniejsza, ale za to obrotniejsza. Trumf, trumf, Misia Bela, MisiaKasia, Komfacela, Misia a, Misia be, Misia Asia, kom face. Entliczek, pentliczek czerwony stoliczek, na kogo wypadnie na tego bęc. Na wysokiej górze rosło drzewo duże, nazywa się aplipaplibliteblau. Kto tego słowa nie wypowie, ten będzie spał. Wpadła bomba do piwnicy napisała na tablicy: raz dwa trzy, gonisz ty. Szedł diabeł przez piekło: O , do licha, jak ciepło! – wszystkie diabły pozdychały, tylko jeden został mały. Tylko jeden żył co mi spodnie szył. Siedzi baba na cmentarzu trzyma nogi w kałamarzu, przyszedł duch, babę buch, baba w krzyk , a on znikł. Siedzi anioł w niebie pisze list do ciebie. – Jakim atramentem? Aniołek ,fiołek RYSUNEK PLANSZY MILE WIDZIANY ___________________________________________________________________________________ Klasa VI „a” – Gra w gumę Czas: dopóki kondycja pozwoli 🙂 Wymagania terenu: kawałek płaskiej podłogi lub ziemi, jeśli grają tylko 2 osoby to konieczny będzie słupek, latarnia, trzepak lub noga od stołu albo ciężkie krzesło (coś za co zaczepimy jeden koniec gumy). Ilość i wiek uczestników: od 2 do kilku graczy od ok. siódmego roku życia. Niezbędne akcesoria: guma tzw. majtkowa długości ok. 4 metrów. Reguły gry: Gra polega na wykonaniu serii skoków przez gumę bez skuchy. Dwoje graczy stoi w gumie, trzeci skacze aż do skuchy (wówczas następuje zmiana gracza). Po ponownym powrocie do gry gracz zaczyna skoki od poziomu na którym skończył. Skacze się od jedynek do dziesiątek oraz „męczko” czyli cała seria jedynek do dziesiątek bez przerwy. Najpierw uczestnicy skaczą na gumie zaczepionej na wysokości kostek, później kolan, ud, pasa. Szczegóły kolejnych kroków przedstawia film (uwaga, na różnych podwórkach poszczególne kroki się różniły, na filmie przedstawiamy ten, który pamiętamy z naszego podwórka). ___________________________________________________________________________________ Klasa IV „a” – GRA PODWÓRKOWA W KAPSLE –WYŚCIG LICZBA GRACZY – dowolna REKWIZYTY – metalowe kapsle od butelek. Aby kapsel nadawał się do gry należy go wcześniej odpowiednio przygotować – obciążyć plasteliną lub modeliną oraz odpowiednio udekorować, aby różnił się od kapsli przeciwników. Tor narysowany na chodniku lub boisku. PRZEBIEG GRY: Na chodniku lub boisku rysujemy trasę, którą zawodnicy będą musieli pokonać pstrykając palcem w kapsle. Ważne jest aby trasa nie była zbyt prosta, mogą na niej być przeszkody (mosty, rzeki, lotne premie). Na trasie oznaczamy START I METĘ. Umieszczamy kapsle na STARCIE i losujemy kolejność ruchów. Uczestnicy w wylosowanej kolejności pstrykają w kapsle tak, aby przesunęły się one jak najdalej i nie wyszły poza narysowaną trasę i pokonały narysowane przeszkody. Jeżeli kapsel wypadnie poza narysowany tor lub wpadnie do rzeki, uczestnik umieszcza kapsel w miejscu, z którego wykonywał ostatni ruch. Przekroczenie lotnej premii uprawnia do dodatkowego ruchu. Zwycięża zawodnik, który jako pierwszy przekroczy linię METY. Przykładowy tor, po którym może odbywać się wyścig kapsli. ___________________________________________________________________________________ Klasa V „b” – GRA W KOLORY LICZBA GRACZY:DOWOLNA MIEJSCE ZABAWY:NA DWORZE REKWIZYTY:PIŁKA USTAWIAJĄ SIĘ W KOLE . PIERWSZY GRACZ RZUCA PIŁKĘ DO WYBRANEJ PRZEZ NIEGO OSOBY WYPOWIADAJĄC JAKIŚ KOLOR. GRACZ ZŁAPIE PIŁKĘ NA CZARNYM KOLORZE SKUJE SIĘ . KLĘKNĄĆ NA JEDNO KOLANO GDY ZNOWU SIĘ SKUJE KLĘKA NA DWA KOLANA POTEM SIADA PO TURECKU NASTĘPNIE LEŻY NA PLECACH. NASTĘPNYM RAZEM GRACZ ZŁAPIE PIŁKĘ NA DOBRYM KOLORZE MOŻE PODNIEŚĆ SIĘ O JEDEN POZIOM DO GÓRY. KALABURY – ZASADY GRY – KLASA 3C Kalambury są bardzo popularną grą towarzyską. Świetnie nadaje się na wszystkie imprezy zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. W grze biorą udział dwie drużyny a każda z nich powinna liczyć co najmniej 3 osoby. Gra polega na odgadywaniu haseł przedstawianych za pomocą gestów lub rysunków przez jednego z członków drużyny. Drużyny Najpierw wszyscy dzielą się na drużyny. Zwykle w grze biorą udział dwie drużyny w każdej co najmniej 3 osoby, jednak możliwa jest również opcja „bezdrużynowa”. Jeśli osób na imprezie jest więcej można podzielić się na więcej drużyn. Najważniejsze, aby w każdej drużynie było po tyle samo osób (zrównoważenie sił). Hasła Hasła powinna wymyślać osoba prowadząca grę. Mogą one być wymyślone wcześniej przed imprezą, napisane na kartkach i wrzucone do słoika/koszyka. Gra Wychodzi pierwsza osoba na środek (obojętnie z której drużyny) i za pomocą gestów i/lub rysunków przedstawia wylosowane hasło. Kolejne hasło przedstawiane jest przez osobę z drużyny przeciwnej. Jeśli gra jest bezdrużynowa wówczas osoba która odgadnie hasło pokazuje je w następnej rundzie. Punkty Punkt zdobywa ta drużyna, która odgadła największą ilość haseł. Jeśli gra jest „bezdrużynowa” wówczas nagroda przyznawana jest dla osoby, która zdobyła największą ilość punktów.
Odpowiedzi Nexx odpowiedział(a) o 17:11 Siedzi anioł w niebiePisze list do CiebieJakim atramentem on pisze?Jak go masz, to mi zaraz go pokaż Siedzi anioł w niebiePisze list do CiebieJakim atramentem on pisze?Jak go masz, to mi zaraz go pokaż Siedzi anioł w niebiePisze list do CiebieJakim atramentem on pisze?Jak go masz, to mi zaraz go pokaż jessq odpowiedział(a) o 17:11 Siedzi anioł w niebiePisze list do CiebieJakim atramentem on pisze?Jak go masz, to mi zaraz go pokaż! Siedzi anioł w niebiePisze list do CiebieJakim atramentem on pisze?Jak go masz, to mi zaraz go pokaż Siedzi anioł w niebie piszę list do ciebie jakim atramentem napisał ten list do ciebie ? (mówi się wtedy kolor)np. niebieski. nie-bie-ski. Jak go masz to go wyciąg i pokaż. A jak nie to dostaniesz po mordzie. Czy nie kłamiesz ? :* Siedzi anioł w niebiepisze list do ciebiejakim atramentem go napisał?(podaj kolor: np. żółty)jeśli go masz to mi go zaraz pokaż! Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
zapytał(a) o 18:17 Jakie znacie śmieszne i ciekawe wyliczanki typu wpadłą bomba...? Napiszcie jakies fajne wyliczanki. Odpowiedzi Pałki zapałki dwa kije kto się nie schowa ten kryje Entliczek - pentliczek, czerwony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego - bęc! Ele mele dudki, gospodarz malutki, gospodyni jeszcze mniejsza, ale za to ,dwa, jeden, dwa,pewna pani miała i cztery, trzy i cztery,pies ten dziwne miał i sześć, pięć i sześć,pies ten kości nie chciał osiem, siedem, osiem,wciąż o lody tylko dziesięć, dziewięć, dziesięć,kto te lody mu przyniesie?Może ja, może Ty?Licz od nowa: raz, dwa, trzy!Były sobie trzy Japonki -Cypka, Cypka Drypka,Cypka Drypka Pimpamponi,Było sobie trzech Japonów -Cap, Capcarap Capcarap poslubił Cypkę, Capcarap - Cypkę Drypkę,Capcarap Limpamponi -Cypkę Drypkę Pimpamponi. Jeden, dwa - Janek ma, trzy, cztery - smaczne sery, pięć, sześć - chciał je zjeść, siedem, osiem - spotkał Zosię, dziewięć, dziesięć - wsadził w kieszeń. Ene - due - rabe,połknął bocian żabę, a później z tego wynika? Raz, dwa, trzy – wychodź ty!Trumf, trumf, misia, bela. Misia, Kasia, konfacela. Misia a, misia be, misia, Kasia konface. Korona, korona, pluszowy miś,powiedz panno, gdzie ty śpisz. Śpię na górze, przy figurze, tam gdzie rosną wonne Sobieski miał trzy pieski,czerwony, zielony, dwa, trzy, po te pieski idziesz wysokiej górze rosło drzewo duże,nazywało się apli papli blite tego nie wypowieten będzie pod budkę, bo za minutkę zamykam budkę. Budka zamknięta,nie ma klienta, klient w Warszawiesiedzi przy pence, cztery sobie smok w trelke, się przebrał za modelkę!Cukier, lukier, wrona z smokowi zwiał perukę!Raz, dwa, trzy! Tę perukę łapiesz TY!Ecie, pecie, gdzie jedziecie?Do Torunia kupić konia,bo w Toruniu konie tanieza złotówkę się gruszka do fartuszka, a za gruszką dwa jabłuszka,lecz śliweczka wpaść nie chciała, bo śliweczka nie dwa, trzy, cztery,maszeruje Hackelbery,no a za nim Pixi, Dixi,co się kąpią w proszku "IXI",a za nimi misio Yogi,co ma zawsze brudne za misiem krowy dwie, wykąpane w proszku "E".Sęk, pęk, balon pękł,a z balona wyszła wronabardzo mądra i jej dasz na imię?(podaj imię - np. Klementyna)K - l - e - m - e - n - t - y - n - a,jak nie on, no to ty!Przez tropiki, przez pustynię,toczył zając wielką toczył dynię w dół, pękła dynia mu na pół! Pestki z niej się wysypały, więc je zbierał przez dzień dwa, trzy! Raz, dwa, trzy!Ile pestek zbierzesz Ty?Wyszła kura na podwórze,spodobało się tam podwórzu dużo kurzu,piórko, trawka i sadzawka,kamyk, kwiatek i dżdżownica,jaka piękna - drap jedną z łap,jest robaczek to go - cap!Drapu - drapu łapką w kurzu,jak tu pięknie na fizyk na katodzie,moczy nogi w kwaśnej dwóje w stanie wolnym, moczy pióro w kwasie dostaniesz cztery dwóje, dziennik zaraz wyparuje. Pieje kogut : KUKURYKU!Wstawaj mały, mój chłopczyku!Chłopczyk się raniutko budzi,patrzy, ile wkoło ci koguciku,za to Twoje KUKURYKU!W komputerze siedzi zwierzę, ma niebieskie kły. Wiesza pranie na ekranie,pomagasz mu ty! Jadą Smerfy na rowerze,a Gargamel na pojechały w las, a Gargamel w błoto się gniewa, niech się gniewa,niech se przypnie nos do to drzewo dotąd nosi,aż się z nami nie rak nieborakraz do przodu a raz rak nieborakjak uszczypnie będzie baba na cmentarzu,trzyma nogi w kałamarzu, przyszedł duch, babę - w brzuch,baba - fik, a duch znikł. Dwa aniołki w niebiepiszą list do siebiepiszą , piszą i rachująile kredek bomba do piwnicy, pt" class="style1">En ten tinosaka raka tinosaka raka i tabaka en ten torenibusa renibusa en ten adamse flo - o - reomade omadeomadeo deo deo riki tikideo deo riki tiki łan tu fri! Beksa lalapojechała do szpitala,a w szpitalu powiedzieli:Takiej beksy nie due rike fake,torba borba ósme smake,eus deus kosmateusi morele baks. Bzy, bzy, bzy!Przyleciały pszczółki Gucio, Klementyna,a wypadasz ulicy Reja złapano złodzieja,a ten złodziej, to czarodziej,co powiedział tak: Czary mary,nie do wiary, teraz gonisz ty!Na ulicy Kopernika stoi panna bez bucika. Ja ją pytam, gdzie ma na to, że jej dwa - już Mikołaj sanie cztery - pędzą, pędzą sześć - na prezenty mam dziś gdy paczka nie gotowa,wyliczankę licz od kotek koło krzaka i się gapi na ślimaka. Raz, dwa trzy - wychodź ty! Jak nie wyjdziesz, będzie draka, kotek wtedy zje dzieci, dalej z drogi,bo tu pędzi pociąg pędzi, ile przyleciał i jest paski, kółka, plamki,to są słowa nie wszystkie wzorki zna,niech się uczy ich raz, Tola na wagary,wzięła z sobą plecak w plecaku dziura była,prawie wszystko w plecaku jeszcze tkwi,powiesz teraz właśnie ty...np. s - a - n - d - a - ł -y Na podwórku, koło studni,ktoś patykiem w wiadro baca, patrzy kto to,potknął się i upadł w w błocie już dwa dni,a tym bacą będziesz mele - zjedz bango - wcinaj z marakujądo zabawy się cytryny i banany,będzie ubaw niesłychany! Chodzi, chodzi deszcz pluchota,miła jemu każda zaleje, tam zamoczy,na nos kapie, bryzga w padał tak bez końca,ale ujrzał promyk więc zaciął, uciął skośniei tam uciekł, gdzie pieprz rośnie!Jechał pociąg do Krakowa,wyleciała z niego krowy pozostały i na tamtą plotkowały. Szedł diabełek przez do diaska, jak tu ciepło! Wszystkie diabły pozdychały, tylko został jeden Hilary, wielki pan,kupił sobie fortepian,lecz nie umiał na nim grać,zgasił światło, poszedł dwa, pięć, niech się bawi kto ma chęć, a kto nie ma chęci, niech odwróci się na pięcie. Entlik - pentlik, rypcium - pypcium,kukuryku na ręczniku, eus - deus, kosmadeus,tere - fere baks! Trumf,trumf misia bela. Misia asia konfacela. Misia a, misia be, misia asiakonface. Pałki zapałki dwa kije kto się nie schowa ten kryje Entliczek - pentliczek, czerwony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego - bęc! Ele mele dudki, gospodarz malutki, gospodyni jeszcze mniejsza, ale za to ,dwa, jeden, dwa,pewna pani miała i cztery, trzy i cztery,pies ten dziwne miał i sześć, pięć i sześć,pies ten kości nie chciał osiem, siedem, osiem,wciąż o lody tylko dziesięć, dziewięć, dziesięć,kto te lody mu przyniesie?Może ja, może Ty?Licz od nowa: raz, dwa, trzy!Były sobie trzy Japonki -Cypka, Cypka Drypka,Cypka Drypka Pimpamponi,Było sobie trzech Japonów -Cap, Capcarap Capcarap poslubił Cypkę, Capcarap - Cypkę Drypkę,Capcarap Limpamponi -Cypkę Drypkę Pimpamponi. Jeden, dwa - Janek ma, trzy, cztery - smaczne sery, pięć, sześć - chciał je zjeść, siedem, osiem - spotkał Zosię, dziewięć, dziesięć - wsadził w kieszeń. Ene - due - rabe,połknął bocian żabę, a później z tego wynika? Raz, dwa, trzy – wychodź ty!Trumf, trumf, misia, bela. Misia, Kasia, konfacela. Misia a, misia be, misia, Kasia konface. Korona, korona, pluszowy miś,powiedz panno, gdzie ty śpisz. Śpię na górze, przy figurze, tam gdzie rosną wonne Sobieski miał trzy pieski,czerwony, zielony, dwa, trzy, po te pieski idziesz wysokiej górze rosło drzewo duże,nazywało się apli papli blite tego nie wypowieten będzie pod budkę, bo za minutkę zamykam budkę. Budka zamknięta,nie ma klienta, klient w Warszawiesiedzi przy pence, cztery sobie smok w trelke, się przebrał za modelkę!Cukier, lukier, wrona z smokowi zwiał perukę!Raz, dwa, trzy! Tę perukę łapiesz TY!Ecie, pecie, gdzie jedziecie?Do Torunia kupić konia,bo w Toruniu konie tanieza złotówkę się gruszka do fartuszka, a za gruszką dwa jabłuszka,lecz śliweczka wpaść nie chciała, bo śliweczka nie dwa, trzy, cztery,maszeruje Hackelbery,no a za nim Pixi, Dixi,co się kąpią w proszku "IXI",a za nimi misio Yogi,co ma zawsze brudne za misiem krowy dwie, wykąpane w proszku "E".Sęk, pęk, balon pękł,a z balona wyszła wronabardzo mądra i jej dasz na imię?(podaj imię - np. Klementyna)K - l - e - m - e - n - t - y - n - a,jak nie on, no to ty!Przez tropiki, przez pustynię,toczył zając wielką toczył dynię w dół, pękła dynia mu na pół! Pestki z niej się wysypały, więc je zbierał przez dzień dwa, trzy! Raz, dwa, trzy!Ile pestek zbierzesz Ty?Wyszła kura na podwórze,spodobało się tam podwórzu dużo kurzu,piórko, trawka i sadzawka,kamyk, kwiatek i dżdżownica,jaka piękna - drap jedną z łap,jest robaczek to go - cap!Drapu - drapu łapką w kurzu,jak tu pięknie na fizyk na katodzie,moczy nogi w kwaśnej dwóje w stanie wolnym, moczy pióro w kwasie dostaniesz cztery dwóje, dziennik zaraz wyparuje. Pieje kogut : KUKURYKU!Wstawaj mały, mój chłopczyku!Chłopczyk się raniutko budzi,patrzy, ile wkoło ci koguciku,za to Twoje KUKURYKU!W komputerze siedzi zwierzę, ma niebieskie kły. Wiesza pranie na ekranie,pomagasz mu ty! Jadą Smerfy na rowerze,a Gargamel na pojechały w las, a Gargamel w błoto się gniewa, niech się gniewa,niech se przypnie nos do to drzewo dotąd nosi,aż się z nami nie rak nieborakraz do przodu a raz rak nieborakjak uszczypnie będzie baba na cmentarzu,trzyma nogi w kałamarzu, przyszedł duch, babę - w brzuch,baba - fik, a duch znikł. Dwa aniołki w niebiepiszą list do siebiepiszą , piszą i rachująile kredek bomba do piwnicy, pt" class="style1">En ten tinosaka raka tinosaka raka i tabaka en ten torenibusa renibusa en ten adamse flo - o - reomade omadeomadeo deo deo riki tikideo deo riki tiki łan tu fri! Beksa lalapojechała do szpitala,a w szpitalu powiedzieli:Takiej beksy nie due rike fake,torba borba ósme smake,eus deus kosmateusi morele baks. Bzy, bzy, bzy!Przyleciały pszczółki Gucio, Klementyna,a wypadasz ulicy Reja złapano złodzieja,a ten złodziej, to czarodziej,co powiedział tak: Czary mary,nie do wiary, teraz gonisz ty!Na ulicy Kopernika stoi panna bez bucika. Ja ją pytam, gdzie ma na to, że jej dwa - już Mikołaj sanie cztery - pędzą, pędzą sześć - na prezenty mam dziś gdy paczka nie gotowa,wyliczankę licz od kotek koło krzaka i się gapi na ślimaka. Raz, dwa trzy - wychodź ty! Jak nie wyjdziesz, będzie draka, kotek wtedy zje dzieci, dalej z drogi,bo tu pędzi pociąg pędzi, ile przyleciał i jest paski, kółka, plamki,to są słowa nie wszystkie wzorki zna,niech się uczy ich raz, Tola na wagary,wzięła z sobą plecak w plecaku dziura była,prawie wszystko w plecaku jeszcze tkwi,powiesz teraz właśnie ty...np. s - a - n - d - a - ł -y Na podwórku, koło studni,ktoś patykiem w wiadro baca, patrzy kto to,potknął się i upadł w w błocie już dwa dni,a tym bacą będziesz mele - zjedz bango - wcinaj z marakujądo zabawy się cytryny i banany,będzie ubaw niesłychany! Chodzi, chodzi deszcz pluchota,miła jemu każda zaleje, tam zamoczy,na nos kapie, bryzga w padał tak bez końca,ale ujrzał promyk więc zaciął, uciął skośniei tam uciekł, gdzie pieprz rośnie!Jechał pociąg do Krakowa,wyleciała z niego krowy pozostały i na tamtą plotkowały. Szedł diabełek przez do diaska, jak tu ciepło! Wszystkie diabły pozdychały, tylko został jeden Hilary, wielki pan,kupił sobie fortepian,lecz nie umiał na nim grać,zgasił światło, poszedł dwa, pięć, niech się bawi kto ma chęć, a kto nie ma chęci, niech odwróci się na pięcie. Entlik - pentlik, rypcium - pypcium,kukuryku na ręczniku, eus - deus, kosmadeus,tere - fere baks! Trumf,trumf misia bela. Misia asia konfacela. Misia a, misia be, misia asiakonface. Kayako91 odpowiedział(a) o 18:20 Raz, dwa, trzy, czterymaszeruje HuckelberyZa nim idą Pixi, Dixiwykapani w proszku Ixi siedzi świnia na moście,i obgryza paznokcie,ile ich obgryzła ?.dwa anioły w niebie,piszą list do ciebie,jakim atramentem ?. juliat26 odpowiedział(a) o 12:04 jechał szczur i jajami walną w mur jaka krew mu poleciała np: n-i-e-b-i-e-s-k-a jeśli go masz to go masz to go wyjmij i go p-o-k-a-z ( i ta osoba pokazuje ten kolor i jak ta osoba ma ten kolor to odpada). Bzy bzy bzyprzyleciały pszczółki trzyGucio , Maja , Klementynka i odpadasz właśnie tyŻeby było sprawiedliwie to wypowiedz swoje imięWpadła bomba do piwnicy napisała na tablicy głupi piesżeby było sprawiedliwie to wypowiedz swoje imięEne due like faketorba worba ósme smakedeus zeus kosmateus i morele anioł w niebie pisze list do ciebiejakim atramentem go napisał?( np. fioletowy)f-i-o-l-e-t-o-w-yjak go masz to go pokaż! Ene due rabe,połknął bocian żabę,a później chińczyka,co z tego wynikaraz, dwa, trzy wychodź ty...Ene due rabe,połknął Chińczyk żabę,a żaba Chińczyka,co z tego wynika: jabłko, gruszka czy pietruszka? Wpadła bomba do chałupy rozwaliła Niemcom dupy jeden myślał że to smalec i do dupy włożył palecEntliczek - pentliczek, czerwony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego - bęc! Ele mele dudki, gospodarz malutki, gospodyni jeszcze mniejsza, ale za to ,dwa, jeden, dwa,pewna pani miała i cztery, trzy i cztery,pies ten dziwne miał i sześć, pięć i sześć,pies ten kości nie chciał osiem, siedem, osiem,wciąż o lody tylko dziesięć, dziewięć, dziesięć,kto te lody mu przyniesie?Może ja, może Ty?Licz od nowa: raz, dwa, trzy!Były sobie trzy Japonki -Cypka, Cypka Drypka,Cypka Drypka Pimpamponi,Było sobie trzech Japonów -Cap, CapcarapCapcarap poslubił Cypkę,Capcarap - Cypkę Drypkę,Capcarap Limpamponi -Cypkę Drypkę dwa - Janek ma, trzy, cztery - smaczne sery, pięć, sześć - chciał je zjeść, siedem, osiem - spotkał Zosię, dziewięć, dziesięć - wsadził w kieszeń. Ene - due - rabe,połknął bocian żabę, a później z tego wynika? Raz, dwa, trzy – wychodź ty!Trumf, trumf, misia, bela. Misia, Kasia, konfacela. Misia a, misia be, misia, Kasia konface. Korona, korona, pluszowy miś,powiedz panno, gdzie ty śpisz. Śpię na górze, przy figurze, tam gdzie rosną wonne Sobieski miał trzy pieski,czerwony, zielony, dwa, trzy, po te pieski idziesz wysokiej górze rosło drzewo duże,nazywało się apli papli blite tego nie wypowieten będzie pod budkę, bo za minutkę zamykam budkę. Budka zamknięta,nie ma klienta, klient w Warszawiesiedzi przy pence, cztery sobie smok w trelke, się przebrał za modelkę!Cukier, lukier, wrona z smokowi zwiał perukę!Raz, dwa, trzy! Tę perukę łapiesz TY!Ecie, pecie, gdzie jedziecie?Do Torunia kupić konia,bo w Toruniu konie tanieza złotówkę się gruszka do fartuszka,a za gruszką dwa jabłuszka,lecz śliweczka wpaść nie chciała,bo śliweczka nie dwa, trzy, cztery,maszeruje Hackelbery,no a za nim Pixi, Dixi,co się kąpią w proszku "IXI",a za nimi misio Yogi,co ma zawsze brudne za misiem krowy dwie, wykąpane w proszku "E".Sęk, pęk, balon pękł,a z balona wyszła wronabardzo mądra i jej dasz na imię?(podaj imię - np. Klementyna)K - l - e - m - e - n - t - y - n - a,jak nie on, no to ty!Przez tropiki, przez pustynię,toczył zając wielką toczył dynię w dół, pękła dynia mu na pół! Pestki z niej się wysypały, więc je zbierał przez dzień dwa, trzy! Raz, dwa, trzy!Ile pestek zbierzesz Ty?Wyszła kura na podwórze,spodobało się tam podwórzu dużo kurzu,piórko, trawka i sadzawka,kamyk, kwiatek i dżdżownica,jaka piękna - drap jedną z łap,jest robaczek to go - cap!Drapu - drapu łapką w kurzu,jak tu pięknie na fizyk na katodzie,moczy nogi w kwaśnej dwóje w stanie wolnym, moczy pióro w kwasie dostaniesz cztery dwóje, dziennik zaraz wyparuje. Pieje kogut : KUKURYKU!Wstawaj mały, mój chłopczyku!Chłopczyk się raniutko budzi,patrzy, ile wkoło ci koguciku,za to Twoje KUKURYKU!W komputerze siedzi zwierzę, ma niebieskie kły. Wiesza pranie na ekranie,pomagasz mu ty! Jadą Smerfy na rowerze,a Gargamel na pojechały w las,a Gargamel w błoto się gniewa, niech się gniewa,niech se przypnie nos do to drzewo dotąd nosi,aż się z nami nie rak nieborakraz do przodu a raz rak nieborakjak uszczypnie będzie baba na cmentarzu,trzyma nogi w kałamarzu, przyszedł duch, babę - w brzuch,baba - fik, a duch znikł. Dwa aniołki w niebiepiszą list do siebiepiszą , piszą i rachująile kredek bomba do piwnicy, pt" class="style1">En ten tinosaka raka tinosaka raka i tabaka en ten torenibusa renibusa en ten adamse flo - o - reomade omadeomadeo deo deo riki tikideo deo riki tiki łan tu fri! Beksa lalapojechała do szpitala,a w szpitalu powiedzieli:Takiej beksy nie due rike fake,torba borba ósme smake,eus deus kosmateusi morele baks. Bzy, bzy, bzy!Przyleciały pszczółki Gucio, Klementyna,a wypadasz ulicy Reja złapano złodzieja,a ten złodziej, to czarodziej,co powiedział tak: Czary mary,nie do wiary, teraz gonisz ty!Na ulicy Kopernika stoi panna bez bucika. Ja ją pytam, gdzie ma na to, że jej dwa - już Mikołaj sanie cztery - pędzą, pędzą sześć - na prezenty mam dziś gdy paczka nie gotowa,wyliczankę licz od kotek koło krzakai się gapi na dwa trzy - wychodź ty!Jak nie wyjdziesz, będzie draka,kotek wtedy zje dzieci, dalej z drogi,bo tu pędzi pociąg pędzi, ile przyleciał i jest paski, kółka, plamki,to są słowa nie wszystkie wzorki zna,niech się uczy ich raz, Tola na wagary,wzięła z sobą plecak w plecaku dziura była,prawie wszystko w plecaku jeszcze tkwi,powiesz teraz właśnie ty...np. s - a - n - d - a - ł -y Na podwórku, koło studni,ktoś patykiem w wiadro baca, patrzy kto to,potknął się i upadł w w błocie już dwa dni,a tym bacą będziesz mele - zjedz bango - wcinaj z marakujądo zabawy się cytryny i banany,będzie ubaw niesłychany! Chodzi, chodzi deszcz pluchota,miła jemu każda zaleje, tam zamoczy,na nos kapie, bryzga w padał tak bez końca,ale ujrzał promyk więc zaciął, uciął skośniei tam uciekł, gdzie pieprz rośnie!Jechał pociąg do Krakowa,wyleciała z niego krowy pozostały i na tamtą plotkowały. Szedł diabełek przez do diaska, jak tu ciepło! Wszystkie diabły pozdychały, tylko został jeden Hilary, wielki pan,kupił sobie fortepian,lecz nie umiał na nim grać,zgasił światło, poszedł dwa, pięć, niech się bawi kto ma chęć, a kto nie ma chęci, niech odwróci się na - pentlik, rypcium - pypcium,kukuryku na ręczniku, eus - deus, kosmadeus,tere - fere baks! Trumf,trumf misia bela. Misia asia konfacela. Misia a, misia be, misia asiakonface. Tutaj chyba znajdziesz ? : [LINK] To działa tak jak coś , że ankiete musisz najpierw skończyć i dopiero plik z info dostaniesz Wpadła bomba do piwnicy rozwaliła Niemcom dupy ,Niemiec myślał że to smalec i do dupy włożył palec Dwa aniołki w niebie piszą list do atramentem napisali list do siebie? ( Uważasz, że ktoś się myli? lub
08. 11. 21 r. Warszawa. Na kawie. Podczas modlitwy Ojciec mi powiedział, że będzie gorzej. Powiedz dokładnie – upieram się. Powiedział … Będziesz dociśnięty. Poczułem, że będzie tak, że mi oddechu zabraknie. Hmm … Nie pierwszy raz – pomyślałam. Wiesz, że jesteś od Ojca ? Patrzy na nas teraz … Patrzę na ciebie, bo Olę znam jak własną kieszeń. Patrzę to na ciebie, strasznyś łobuz. Jeśli łobuz, to nic dziwnego, że zostanie przyciśnięty. 09. 11. 21 r. Warszawa. Boli mnie serce, wczoraj w garażu o mało nie zemdlałem. Do tego gacki mnie gryzą, mam szumy i jeszcze wielkie problemy w firmie … Każdy czegoś chce ode mnie … Dalej tak nie pociągnę, chyba wykituję niedługo. …….. – słucham tego nadwyraz spokojnie. Jego „wykitowanie” nie miałoby teraz żadnego sensu. Całe szczęście, że to idzie wszystko na ciebie. A co by było, gdyby nie szło ? Już wojny by były. Hmm … Przypominam sobie konia wojny, który krąży po świecie. - Wiesz, że ten jeździec od wojny już krąży ? Nakręca głowy ludzi do wojny. - Ciekawe, a jak ? - Przygotowuje, podszeptuje. Rzuca taką mgłę na nich jakby chciał im umysł zaciemnić ... To będą trzej główni gracze … - Piotr zamyślony. - Ten koń wojny ciągle krąży, widzę go – Piotr nagle. - Upadną królowie i państwa. Stanie się coś z granicą ? – … granica z Białorusią. Podczas mszy usłyszałem … Nic nie rób, samo się rozejdzie. ……. – ogarnęła mnie ulga. Ojciec wczoraj ewidentnie pomagał mi pisać, miałam bardzo lekkie pióro, jak się to mówi. Dorobek wiedzy, bardzo Mi na nim zależy. Chciałabym porozmawiać z Ojcem więcej, jednak Piotr ledwo siedzi i ledwo mówi i oczywiście narzeka. Czy będziesz gderać, czy wytrzymasz ? A mogę gderać i wytrzymać ? – Piotr całkiem serio. Ola ! Wesołek ! – Ojciec nie wierzy co słyszy … … Ale tak naprawdę wszystko wygląda inaczej. 10. 11. 21 r. Warszawa. Miałem ciekawą wizją nad ranem. Jestem w poczekalni, leżę na siedzisku i czekam. Widzę szklane okno i szklane drzwi. Spojrzałem tam tylko i więcej na nie zwracałem uwagi. To poczekalnia albo na dworcu, albo lotnisko. Nie wiem. Miałem przy sobie dwie torby, jedna moja stara i druga nowsza. Wychodzę gdzieś na chwilę i zaraz wracam i dziwię się, że nikt nie ukradł tych toreb. Ktoś podaje mi dwa długie bilety. Jeden jest w świat, widzę tam napisane USA, Kanada, a drugi to taki bilet przesiadkowy. Napis; Wadowice. Tam mam przesiadkę, zanim polecę dalej. To musi być ważne, bo ktoś moją głowę schylił, żebym dokładnie to zobaczył. No i co to znaczy ? Hmm … Wadowice to symbol papieża. A to papież powiedział; poświęcona kapturowi. Hmm … Docelowo lecisz w świat, ale najpierw przez Wadowice … Urbi et orbi. Czyli, zanim polecisz musi być przemiana w kaptur. Hmm …. Ale jak ma to przebiegać ta twoja przemiana, to nie mam pojęcia. …….. – zadumaliśmy się oboje. Ojcze, co znaczy ta wizja ? – Piotr. Jaśniej się nie da. Czyli chodzi o przemianę ? – pytam dla pewności. O rozpoczęcie. Tylko jak to się to stanie, ty Mi powiedz … Popatrz na niego, nie da się go zmienić. Jak chcesz go zmienić ? …….. – spojrzałam i naprawdę nie mam pojęcia. … Słyszę „ludy, ludy …” … Tak mówił Edziu … – Piotr zdziwiony. Chwytam za telefon i dzwonię do Krysi, czy rzeczywiście tak mówił,. Tak mówił Edziu jak się czemuś bardzo dziwił – potwierdza zaciekawiona dlaczego pytamy. I to jest odpowiedź dla ciebie – Ojciec do mnie. On jest tam, a się dziwi. … Faktycznie mówił to zawsze, kiedy się bardzo dziwił – Piotr powtarza jak mantra. Coś się stanie na dniach. Eeeee tam ! Na dniach ! – prychnęłam nie myśląc. Akurat na dniach, 10 lat to może się stanie – … pomyślałam. Brak wiary jest zrozumiały. Czekasz w blokach startowych, aż skorodowały. No właśnie …. – pomyślałam. Przecież piszę ! Twoje pisanie jest jak gra na fujarce. Można fałszować i można grać pięknie. Ojciec pokazał jak masz lekkość pisania, kiedy tobą kieruje. Wiem doskonale kiedy to się dzieje. Kiedy czytam te teksty, to nawet to czuć, czuć energię. Wtedy razem pracujemy, całkiem ła(d)nie. …….. – uśmiechamy się oboje. Często między sobą tak mówimy, nie ładnie, a łanie. Jest jakiś wielki anioł, nie wiem kto to, chce się do ciebie dostać, ale Ojciec mu nie pozwala. Ojciec przezywa go „muchomor”. W rzeczywistości ma inne imię. On chce się zbliżyć, do twojej energii … ……. – nie wiem co powiedzieć. Piotr potrafi naprawdę zaskoczyć. Ojcze, czy możemy tak porozmawiać szczerze jak Ojciec z córką ? …. Zrobił wielkie oczy – Piotr się śmieje. Myślałem, że zawsze rozmawiamy szczerze. ……. – trochę się zmieszałam, ale brnę dalej. Dlaczego, kiedy mówisz Ojcze, że coś będzie na przykład w październiku, to nic nie ma ? To, co się dzieje w Niebie, jest połączone z Ziemią. Nie musisz tego widzieć, ale skutek zobaczysz za jakiś czas. Czy widzisz skutek, że Nike była w ciąży ? Czy widzisz skutek, że dzwony biły w Niebie ? Nie widzisz. Hmm ….. – to prawda. Ale … Ojcze, tak mówiąc szczerze … Zawsze możesz powiedzieć, że dzieje się w Niebie. Nie jestem w stanie tego zweryfikować. I to jest Moja przewaga, a ty masz Mi wierzyć. ……. – poczułam ulgę po tych słowach. Jesteś bardzo zaangażowana. Nie ma skrawka części w tobie, która by nie była zaangażowana i oddana. Dlatego tak to wszystko przeżywam – mówię otwarcie. Piotr odwozi mnie do domu, jedzie zdecydowanie za szybko, zaczyna mi pulsować gwałtownie w głowie. Włącza do tego chóralną muzykę, którą wczoraj nagrał i chciał się pochwalić. W pewnej chwili myślałam, że głowa mi eksploduje, więc szybko ją wyłączam … Głowa mnie boli – tłumaczę. … Wiesz co powiedział Ojciec ? Jest takie stare powiedzenie … Baba z wozu, koniom lżej, później sobie posłuchamy. ……. – buchnęliśmy śmiechem. Widzę tu męską sztamę – żartuję. Zawsze cię pilnuję, zawsze jestem przy tobie.
siedzi anioł w niebie pisze list do ciebie